Portal psychologiczny: Instytut Psychologii Zdrowia
Czytelnia

Mózg i nasze uczucia

Michał Madaliński

Rok: 2004
Czasopismo: Świat Problemów
Numer: 3


Nazw stanów emocjonalnych słowniki notują dziesiątki, jeśli nie setki, a rozmaici psychologowie wyróżnili w sumie co najmniej kilkanaście emocji "podstawowych". Porównanie list tych emocji, sporządzonych przez różnych badaczy, prowadzi do wniosku, że różnice między nimi biorą się z używania różnych słów na określenie tych samych stanów. Okazuje się wtedy, że różne listy w znacznym stopniu pokrywają się i praktycznie wszystkie zawierają jakąś wersję czterech emocji: strachu, złości, smutku i zadowolenia. Istnieją mocne dowody na poparcie tezy, że te emocje podstawowe mają wrodzony, biologiczny charakter i mamy je wspólne ze zwierzętami. Natomiast nasza świadomość przeprowadza ich obróbkę i to przeżycie emocji, świadome odczucie odbieramy w postaci różnorodnych stanów emocjonalnych. Procesy świadome są bardzo trudne do badania metodami neurobiologii, bowiem nawet tak nowoczesne metody obrazowania stanu mózgu, jak funkcjonalny rezonans magnetyczny (fMRI) czy emisyjna tomografia pozytonowa (PET) mają za niską rozdzielczość czasową w stosunku do efemerycznych, krótkotrwałych zjawisk zachodzących w świadomości.
Jedną z najlepiej zbadanych emocji podstawowych jest strach. Tak neuronalny mechanizm powstawania strachu opisuje Daniel Goleman w swojej głośnej książce "Inteligencja emocjonalna" (Media Rodzina, Poznań 1997):
Powiedzmy, że siedzisz wieczorem sam w domu i czytasz książkę, kiedy nagle słyszysz dobiegający z sąsiedniego pokoju łoskot [...]. Pierwszy [...] obwód nerwowy odbiera dźwięk jako fale fizyczne i przekłada je na język mózgu, aby postawić cię w stan czujności. Ta droga nerwów biegnie od ucha do pnia mózgu i dalej, do wzgórza. Potem rozwidla się: mniejsza wiązka połączeń nerwowych prowadzi do ciała migdałowatego i położonego w jego pobliżu hipokampa; druga, większa, do okolicy słuchowej kory mózgowej, znajdującej się płacie skroniowym, gdzie są klasyfikowane i interpretowane dźwięki. [...] Ciało migdałowate włącza alarm, a jego okolica środkowa pobudza do działania podwzgórze, pień mózgu i autonomiczny układ nerwowy [...]. Ciało migdałowate połączone jest ze wszystkimi ważniejszymi częściami mózgu. Z obszarów środkowego i przyśrodkowego biegnie połączenie do okolic podwzgórza, które wydzielają [...] hormon uwalniający kortykotropinę (CRH), mobilizujący ciało, za pośrednictwem strumienia innych hormonów, do walki lub ucieczki. [...] Jeszcze inna droga prowadzi z ciała migdałowatego do miejsca sinawego w pniu mózgu, który z kolei wytwarza norepinefrynę (noradrenalinę) i rozsyła ją do różnych części mózgu. Norepinefryna zwiększa ogólną reaktywność tych obszarów mózgu, które ją otrzymują, dzięki czemu ośrodki czuciowe stają się bardziej wrażliwe na docierające do nich impulsy. Zalewa ona korę mózgową, pień i sam układ limbiczny, stawiając cały mózg w stan pogotowia. Większość tych zmian zachodzi poza naszą świadomością.
Najważniejsze, co wynika z tego opisu, to że reakcja na bodziec istotny z emocjonalnego punktu widzenia jest przetwarzana dwoma torami: podkorowo, czyli nieświadomie, i świadomie. Dzięki temu możliwa jest błyskawiczna reakcja (procesy podkorowe są szybkie), z ewentualną późniejszą korektą działań, wynikających z świadomej refleksji.
Najnowsze badania nad neurobiologicznymi podstawami emocji można podsumować w ten sposób: z powstawaniem emocji wiąże się kilka obszarów mózgu. Są to głównie obszary poniżej poziomu kory mózgowej, czyli podkorowe. Główne mieszczą się w rejonie pnia mózgu, podwzgórza oraz podstawy przodomózgowia. Rejon określany jako istota lub substancja szara PAG (od angielskiej nazwy periaqueduct al gray) jest podstawowym kandydatem na głównego koordynatora reakcji emocjonalnych. Innym ważnym narządem podkorowym jest ciało migdałowate. W korze mózgowej natomiast emocjami zajmują się fragmenty przedniej części zakrętu obręczy oraz przedczołowy rejon brzusznoprzyśrodkowy.
Istotną sprawą jest, że wymienione obszary są w różnym stopniu zaangażowane w przetwarzanie różnych emocji. Nowe techniki obrazowania pracy mózgu wykazują, że wzbudzanie u badanych i przeżywanie przez nich smutku, złości, strachu czy zadowolenia prowadzi do pobudzenia kilku z wymienionych obszarów, lecz sposób tego pobudzenia jest dla każdej z tych emocji inny. I tak smutek zawsze aktywuje brzusznoprzyśrodkowy fragment kory przedczołowej, podwzgórze oraz pień mózgu. Złość i strach nie aktywują ani kory przedczołowej, ani podwzgórza. Pobudzenie pnia mózgu jest wspólne dla tych trzech emocji. Ciało migdałowate - odgrywające, jak mówiliśmy, podstawową rolę w powstawaniu strachu - wykazuje nikłe zainteresowanie innymi emocjami, takimi jak zadowolenie czy odraza. Ta wybiórczość jest charakterystyczna: rozmaite struktury mózgu interesują się pewnymi emocjami, a innymi zupełnie nie.
Substancje chemiczne produkowane w mózgu tworzą skomplikowany układ wzajemnych powiązań, a dany stan układu wpływa na to, czy odczuwamy smutek, radość lub złość, czy potrafimy opanować agresję, odczuwać empatię, jak radzimy sobie z problemami życiowymi, jakie więzi łączą nas z ludźmi, jak traktujemy normy społeczne, jakie decyzje podejmujemy. Wiadomo, że w emocjach związanych z agresją (gniew, złość) zasadniczą rolę odgrywa wazopresyna i testosteron (ale także serotonina), w stanach zadowolenia i radości - neuroprzekaźniki opioidowe, a stany smutku i przygnębienia wiążą się z obniżonym poziomem serotoniny. Sprawa jednak nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać: nadmiernym i wprowadzającym w błąd uproszczeniem jest przekonanie, że danej emocji można przyporządkować bezpośrednio lub nawet pośrednio jedną czy dwie substancje działające w mózgu.
Jak to ujął czołowy badacz neurobiologicznych podstaw życia emocjonalnego, Joseph LeDoux: "Słowo «emocja» nie odnosi się do niczego, co umysł czy mózg rzeczywiście ma albo tworzy. «Emocja» jest tylko etykietką, wygodnym sposobem rozmawiania o aspektach mózgu i umysłu. [...] W powstawaniu różnych klas emocji pośredniczą oddzielne układy nerwowe, które rozwijały się z różnych powodów. Układ, z którego korzystamy, aby bronić się przed niebezpieczeństwem, jest inny niż ten, którego używamy przy prokreacji, a uczucia, będące skutkiem aktywizacji tych układów - strach i przyjemność (seksualna) - nie mają wspólnego pochodzenia. Nie ma czegoś takiego [...] jak układ w mózgu, który zajmowałby się tą fantasmagoryczną funkcją".