Portal psychologiczny: Instytut Psychologii Zdrowia
Czytelnia

Nietrzeźwe ofiary

Rok: 2001
Czasopismo: Świat Problemów
Numer: 6

Mówiąc o alkoholu jako "czynniku wiktymogennym" mamy na myśli wpływ jego spożycia na to, że ktoś staje się ofiarą przestępstwa, samobójstwa lub nieszczęśliwego wypadku. Jeśli alkohol przynajmniej w równym stopniu wpływa na sprawstwo, jak na pokrzywdzenie przestępstwem, wówczas w nowym świetle ukazuje się jego związek z przestępczością: wyraża się on nie tylko i nie przede wszystkim w popełnianiu przestępstw przez alkoholików i osoby nietrzeźwe, lecz także w tym, że bardzo często są to nie sprawcy, tylko ofiary.
Rola alkoholu jako czynnika kryminogennego - pchającego człowieka do popełnienia przestępstwa - być może nie jest tak wielka, jak się na ogół uważa. Okazuje się natomiast, że alkohol jest czynnikiem wiktymogennym: możemy o tym mówić wówczas, gdy sprawca wybiera sobie właśnie tę ofiarę dlatego, że piła ona alkohol, jest nietrzeźwa albo znajduje się w stanie ciężkiego upojenia, a także wówczas, gdy zachowanie ofiary pod wpływem alkoholu przyczynia się do wystąpienia przestępstwa albo je przyspiesza. Alkohol może grać swoją wiktymogenną rolę w różnorodny sposób, w szczególności poprzez:
 doprowadzenie do tego, że osoba pozostająca pod jego wpływem udaje się w miejsca silnie kryminogenne;
 stwarzanie niebezpiecznych sytuacji;
 ograniczanie lub uniemożliwianie oporu potencjalnej ofiary;
 zmniejszanie czujności potencjalnej ofiary;
 zwiększanie jej nieostrożności, beztroski, impulsywności;
 eliminowanie lub osłabianie krytycyzmu;
 ograniczanie szybkości myślenia i zdolności do reagowania;
 osłabianie kontroli słów i czynów;
 osłabianie hamulców wewnętrznych i wyzwalanie tendencji agresywnych i prowokacyjnych [*].
Te ogólnie znane efekty działania alkoholu na człowieka były dotychczas uważane głównie za kryminogenne, skłaniające do popełniania przestępstw. Jednak bardziej uzasadnione wydaje się traktowanie ich jako czynników wiktymogennych. Inaczej mówiąc, działanie alkoholu w taki sposób upośledza funkcjonowanie psychiczne człowieka, że czyni go bardziej podatnym na bycie ofiarą niż sprawcą przestępstwa. Osoby będące pod wpływem alkoholu mają skłonność do tego, żeby wywoływać sytuacje niebezpieczne lub uczestniczyć w nich (ten sam charakter ma bywanie w miejscach silnie kryminogennych) przy jednoczesnym niedocenianiu albo niezdolności do rozpoznawania niebezpieczeństwa oraz znacznie ograniczonej lub nawet wyeliminowanej możności stawiania oporu. Ryzyko pokrzywdzenia, jakie w tego rodzaju sytuacjach ponosi osoba nietrzeźwa, zależy od tego, jak działa alkohol na jej organizm, a to zależy przede wszystkim od ilości spożytego alkoholu.
Jakie są formy związku ofiary przestępstwa z alkoholem? Większość ofiar przestępstw umyślnych to nie są przypadkowe osoby. Przestępca częściej wybiera ofiarę, po której nie spodziewa się większego oporu. Nierzadko przyszła ofiara nakłaniana jest do picia, aby osłabić jej czujność i ewentualny opór. Niektóre przestępstwa umożliwia tylko nieostrożność, bezmyślność lub brak krytycyzmu ofiary. Inne są bezpośrednio związane z jej zachowaniem, skłaniającym potencjalnego sprawcę do popełnienia przestępstwa. Niektóre osoby po spożyciu alkoholu stają się bardzo agresywne, zachowują się w sposób prowokacyjny, irytujący, same łatwo dają się sprowokować i łatwo wpadają w złość.
W badaniach wykazano istotną zależność między zabójstwem "sprowokowanym" przez ofiarę a użyciem przez nią alkoholu. Podobny mechanizm funkcjonuje w przypadku zgwałceń: nietrzeźwe kobiety bywają bardzo zmysłowe i silnie prowokujące. Sprawcy - szczególnie gdy są pod wpływem alkoholu - uważają taką postawę za zgodę albo nawet zaproszenie do stosunku seksualnego i łatwiej decydują się na użycie siły fizycznej w celu przezwyciężenia oporu.
Wiktymogenną rolę alkoholu w literaturze przedmiotu podsumowuje się stwierdzeniem [*], że przejawia się ona w następujących sytuacjach:
 jeśli zamiar przestępstwa pojawia się, gdy ofiara jest nietrzeźwa lub gdy wybiera się kogoś jako ofiarę tylko z tego powodu;
 przestępstwo nie byłoby popełnione, gdyby nie zostało sprowokowane przez nietrzeźwą ofiarę, która pod wpływem alkoholu stała się irytująca, gwałtowna i agresywna;
 dokonanie przestępstwa byłoby niemożliwe lub zakończyłoby się ono na usiłowaniu, gdyby fizyczny opór ofiary nie był osłabiony przez jej nietrzeźwość;
 impulsy agresywne uruchomione przez alkohol kierują się przeciwko samemu pijącemu, jak dzieje się w przypadku samobójstwa, jego usiłowania oraz niektórych wypadków drogowych będących w rzeczywistości ukrytymi samobójstwami.
Najmniejsze znaczenie wiktymogenne ma stan lekkiego upojenia alkoholem: może prowadzić do nieumyślnego przestępstwa, jak i stania się ofiarą wypadku. Poważniejsze znaczenie ma stan znacznego i ciężkiego upojenia. Często taka osoba pada ofiarą pobicia lub zostaje poszkodowana w bójce, odnosząc lżejsze lub cięższe uszkodzenia ciała, a nawet tracąc życie. Najbardziej niebezpieczny jest chyba stan ciężkiego upojenia alkoholem, prowadzącego do utraty przytomności. O ile ryzyko popełnienia przestępstwa w takim stanie jest minimalne, o tyle łatwo wówczas paść ofiarą kradzieży, rozboju albo zgwałcenia.
Odrębnym zagadnieniem są problemy wiktymologiczne alkoholików i osób systematycznie nadużywających alkoholu. Od dawna obserwowano, że alkoholicy częściej niż inni ludzie są ofiarami przestępstw. Wydaje się też, że w miarę zaawansowania choroby wzrasta ryzyko wiktymizacji, gdy prawdopodobieństwo popełnienia poważnego przestępstwa maleje. Trzeba jednak w tym kontekście zwrócić uwagę na problem "ciemnej liczby" przestępstw i wypadków, których ofiarami padają alkoholicy, osoby nadmiernie pijące lub po prostu będące pod wpływem alkoholu. Chodzi tu o trzy podstawowe typy sytuacji:
 kiedy nietrzeźwy pokrzywdzony nie wie, że padł ofiarą przestępstwa;
 gdy z różnych względów nie zawiadamia organów ścigania;
 gdy, składając zawiadomienie o przestępstwie, nie jest w stanie podać jego okoliczności ani rozpoznać sprawców, którzy dzięki temu pozostają niewykryci.
Tylko w pierwszej z wymienionych sytua-cji chodzi o drobniejsze przestępstwa, głównie przeciwko mieniu, w innych również o poważniejsze. Podobnie wygląda zapewne mechanizm kształtowania się "ciemnej liczby" usiłowanych samobójstw i nieszczęśliwych wypadków.
W podsumowaniu trzeba stwierdzić, że alkoholizm skłania człowieka bardziej do roli ofiary niż sprawcy przestępstwa. Dodając do liczby nietrzeźwych ofiar przestępstw przypadki samobójstw i ich usiłowań oraz różnego rodzaju wypadki można uznać, że typowym następstwem alkoholizmu jest raczej krzywdzenie samego siebie niż krzywdzenie innych, przybierające formę przestępstwa.

[na podstawie pracy Lecha Falandysza: Alkohol a zagadnienia wiktymologii. Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1978. s.112-129 - oprac. ad i tg]

[*] E. A. Fattah, A. Raić: L´alcool en tant que facteur victimogčne. Toxicomanies, nr 3/1970.